Trudna albo pilna sprawa z mieszkaniem? Zamkniemy ją szybko i po cichu.
Na Twoim bydgoskim mieszkaniu jest zajęcie komornicze, a w tle wisi termin licytacji. Kupujemy takie nieruchomości, zanim do niej dojdzie, i rozliczamy wierzyciela z ceny. Im wcześniej się odezwiesz, tym więcej da się uratować.
Zajęcie w księdze wieczystej nie odbiera Ci własności. Do chwili, gdy sąd przysądzi mieszkanie nabywcy z licytacji, nadal jesteś właścicielem i możesz je sprzedać. Haczyk jest jeden: sama sprzedaż nie zatrzymuje egzekucji, bo zajęcie idzie za nieruchomością. Zatrzymuje ją spłata wierzyciela. Dlatego układamy transakcję tak, żeby należność trafiła na rachunek komornika albo wierzyciela prosto z ceny, a wierzyciel złożył wniosek o umorzenie postępowania. Zaczynamy od księgi wieczystej i pisma z kancelarii komorniczej, potem ustalamy aktualne saldo.
Licytacja komornicza i co możesz zrobić przed terminem. Po pierwsze, nie odkładaj listów na półkę, tylko sprawdź sygnaturę sprawy i kwotę, o którą toczy się egzekucja. Po drugie, zapytaj komornika o saldo z kosztami na konkretny dzień, bo ono rośnie z każdym tygodniem. Po trzecie, porozmawiaj z wierzycielem: bank albo firma windykacyjna woli dostać pieniądze z aktu za kilka tygodni niż czekać na podział sumy z licytacji. Po czwarte, zdobądź konkretną ofertę zakupu z datą aktu. Dopiero z nią w ręku rozmowa z wierzycielem nabiera sensu.
Rachunek licytacji jest bezlitosny. Na pierwszym terminie cena wywołania to trzy czwarte sumy oszacowania, na drugim dwie trzecie. Kupujący przychodzą po okazję i rzadko podbijają wysoko. Z tej kwoty najpierw schodzą koszty egzekucji, potem wierzyciele w kolejności ustawowej, a Ty często zostajesz z resztą długu i bez mieszkania. Mieszkania komornicze w Bydgoszczy, które widać w obwieszczeniach, to w dużej części lokale, których właściciele za późno sięgnęli po telefon.
Najwięcej takich spraw dostajemy ze Śródmieścia, Bocianowa i Okola. Stare kamienice łączą tam zajęcie komornicze ze współwłasnością i zaległym czynszem wobec wspólnoty, a ceny ofertowe kręcą się wokół 10 600 zł za metr. Druga grupa to wielka płyta: Wyżyny w okolicach 10 700 zł, Kapuściska około 10 400 zł, Fordon około 10 200 zł za metr. Przy takich stawkach różnica między sprzedażą z wolnej ręki a wywołaniem na licytacji to często kwota, za którą da się wynająć mieszkanie na długi czas.
Kiedy egzekucja dotyczy tylko jednego ze współwłaścicieli, sprawa się komplikuje, ale dalej da się ją zamknąć. Komornik zajmuje wtedy udział dłużnika, a pozostali współwłaściciele zostają z kłopotem, którego nie narobili. Możemy kupić całe mieszkanie od wszystkich i rozliczyć dług z części przypadającej dłużnikowi. Możemy też kupić sam zajęty udział, jeśli reszta rodziny nie chce sprzedawać. W obu wariantach każdy dostaje przy akcie osobny przelew, a notariusz rozpisuje, komu i ile.
Do pierwszej rozmowy przygotuj to, co masz pod ręką: pismo z kancelarii komorniczej z sygnaturą sprawy, numer księgi wieczystej i przybliżoną kwotę długu. Jeśli komorników jest kilku, bo wierzycieli też jest kilku, zbierz wszystkie pisma, nawet te sprzed lat, bo każde zajęcie trzeba rozliczyć osobno. Nie musisz wiedzieć, ile dokładnie wynoszą odsetki i koszty, to ustalamy sami na dzień aktu. Czasem okazuje się, że część długów się przedawniła albo została już spłacona, tylko wpis w księdze został, i wtedy kwota do spłaty spada. Po sprzedaży egzekucja z mieszkania się kończy, ale jeśli po spłacie zostanie jeszcze dług niezabezpieczony na lokalu, wierzyciel może go dochodzić z innych składników majątku. Dlatego liczymy wszystko razem, zanim podpiszesz akt.
Ile to trwa? Wycenę masz w 24 godziny od telefonu. Najdłużej trwa zwykle uzyskanie od wierzycieli kwot do spłaty i zgody na wykreślenie wpisów, czyli od kilku dni do kilku tygodni. Dlatego termin licytacji za dwa miesiące to komfort, a termin za tydzień to wyścig, którego nie zawsze da się wygrać. Rozmawiamy dyskretnie, bez ogłoszeń i bez obcych ludzi na klatce. Pełną ofertę skupu nieruchomości w Bydgoszczy znajdziesz na stronie głównej, a szczegóły samej procedury na stronie o sprzedaży przed licytacją komorniczą.
Kredyt, zaległy czynsz, wpis komornika. Zadłużenie rozliczamy przy transakcji.
Kupujemy ułamkowe udziały, także gdy pozostali współwłaściciele nie chcą sprzedawać.
Nieuregulowany dział spadku, mieszkanie po bliskiej osobie. Pomagamy w formalnościach.
Kupujemy nieruchomości zajęte przez najemcę lub lokatora.
Kupujemy w stanie do generalnego remontu, w każdej dzielnicy.
Kupujemy domy i działki w mieście oraz okolicznych miejscowościach.
Formularz, telefon albo WhatsApp. Zajmuje minutę.
Sprawdzamy stan prawny i ceny w Twojej dzielnicy.
Kupujemy sami albo kierujemy do inwestora z naszej sieci. Zawsze za gotówkę.
Termin ustalasz Ty, pieniądze na konto po akcie.
Podajesz swoją kwotę, my robimy bezpłatną wycenę. Dalej masz wybór: kupujemy sami za gotówkę albo przedstawiamy Ci ofertę od sprawdzonego inwestora z naszej sieci. Twoja nieruchomość trafia do nich bez Twoich danych — widzą tylko parametry: okolicę, metraż i stan. Nazwisko, adres i numer telefonu zostają u nas.
Więcej niż jeden zainteresowany to realna cena, a nie jedna z góry zaniżona. Bez ogłoszeń, bez oglądaczy chodzących po mieszkaniu, bez pośrednika i bez prowizji po Twojej stronie. Nie czekasz na kupca, któremu bank dopiero przyzna kredyt, bo w sieci kupują za gotówkę.
Kupujemy poniżej ceny rynkowej, bo na odsprzedaży zarabiamy, i nie robimy z tego tajemnicy. W zamian dostajesz gotówkę od ręki, zero kosztów po swojej stronie i pewność, że transakcja dojdzie do skutku.
Kwoty są przykładowe i mają zobrazować różnicę. Twoją wycenę przygotowujemy indywidualnie.
Do oferty dokładamy wyliczenie: ceny transakcyjne w Twojej dzielnicy, koszt remontu i stan prawny. Widzisz, za co i ile.
Umowa zawsze u notariusza. Kupuje spółka z KRS i NIP, nie osoba prywatna. Notariusza możesz wybrać sam.
Bez ogłoszeń, tablic i prezentacji. Sprawę zna tylko osoba, która ją prowadzi, i notariusz.
Do momentu podpisania aktu nie jesteś niczym związany. Wycena i rozmowa nie zobowiązują.
Kupuje spółka z wpisem do KRS, nie anonimowe ogłoszenie „kupię mieszkanie za gotówkę" z portalu. Umowę podpisujesz u notariusza, którego możesz wybrać sam, a pieniądze dostajesz przelewem po akcie.
Za LionVest stoją ludzie działający na rynku nieruchomości w regionie od lat. Znają dzielnice w Bydgoszczy, lokalne ceny i urzędy. Twoją sprawę prowadzi jedna osoba, od pierwszego telefonu do notariusza. Nie przekazujemy Cię z działu do działu.
Bydgoski rynek wtórny ma dziś średnią cenę ofertową w okolicach 10 800 zł za metr, a trend wciąż idzie w górę. Ta liczba mówi jednak niewiele o Twoim mieszkaniu. To średnia z ogłoszeń, nie z aktów notarialnych, i wrzuca do jednego worka kamienicę z piecem kaflowym oraz nowy blok nad Brdą. Ceny transakcyjne, czyli to, co ludzie faktycznie dostają na konto, bywają wyraźnie niższe od ofertowych. Zanim więc porównasz naszą propozycję z portalem, sprawdź, o jakiej cenie w ogóle rozmawiasz.
Pas kamienic zaczyna się w Śródmieściu i ciągnie przez Bocianowo, Okole i Wilczak aż po Szwederowo na skarpie. W Śródmieściu i na Bocianowie ceny ofertowe kręcą się wokół 10 600 zł za metr, ale dotyczą lokali gotowych do wejścia. Mieszkanie po dziadkach, z drewnianymi stropami i instalacją do wymiany, to zupełnie inna półka. Tu najczęściej trafiamy na udziały po spadkach, kilku współwłaścicieli w jednej księdze wieczystej i zaległości wobec wspólnoty. Bank kupującego patrzy na taki lokal nieufnie, więc sprzedaż z ogłoszenia potrafi stać w miejscu przez długie miesiące.
Wielka płyta to drugi biegun miasta. Fordon, największe osiedle Bydgoszczy, ma ceny ofertowe około 10 200 zł za metr i szybki obrót, zwłaszcza po stronie Nowego Fordonu. Kapuściska wychodzą w okolicach 10 400 zł, Wyżyny około 10 700 zł, a Bartodzieje, położone najbliżej centrum, dochodzą do 11 600 zł za metr. Na tych osiedlach mieszkania sprzedają się sprawnie, więc do skupu trafiają głównie sprawy pilne. Dług w spółdzielni, wyjazd z konkretną datą, rozwód, spadek do podziału między rodzeństwo z trzech miast. Wtedy data przelewu liczy się bardziej niż ostatni tysiąc wywalczony w negocjacjach.
Domy i działki to osobny rynek. Miedzyń, Błonie i Osowa Góra łączą zabudowę jednorodzinną z blokami, a Leśne i willowa Sielanka to wyższa półka, na której kupujących z gotówką jest bardzo mało. Dom za duży po wyprowadzce dzieci albo odziedziczony przez kilka osób potrafi czekać na nabywcę rok. Bank ostrożnie kredytuje starsze budynki, a każda odmowa kredytu u kupującego oznacza powrót do punktu wyjścia. My płacimy z własnych środków, więc ta przeszkoda po prostu znika.
Najwięcej telefonów dostajemy w trzech sprawach. Pierwsza to zadłużenie: zaległy czynsz, kredyt hipoteczny, zajęcie komornicze i licytacja wpisana już w kalendarz. Druga to udziały i spadki w kamienicach Śródmieścia, Bocianowa i Okola. Trzecia to szybka sprzedaż z wielkiej płyty, gdy termin waży więcej niż cena z portalu. W każdej z nich schemat jest podobny: wycena w 24 godziny, jedne oględziny, akt u notariusza w Bydgoszczy. Dług, hipotekę i należność komornika spłacamy z ceny przy akcie, a resztę dostajesz przelewem na swoje konto.
Działamy w granicach miasta i w gminach dookoła. Kupujemy domy i działki w Osielsku i Białych Błotach, mieszkania i domy w Solcu Kujawskim, Koronowie i Nakle nad Notecią. W mniejszych miejscowościach kupujących z gotówką jest niewielu, a sprzedaż przez ogłoszenie trwa miesiącami, więc szybka oferta waży tam jeszcze więcej. Wycena nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje. Dostajesz konkretną kwotę z wyliczeniem, w którym widać stan techniczny, stan prawny i ceny z Twojej okolicy.
Bezpłatnie, w 24 godziny, bez zobowiązań.